
W czwartek prezydent Bronisław Komorowski spotkał się z przedstawicielami Międzynarodowej Grupy Izb Handlowych w Polsce. Podczas spotkania poruszono przede wszystkim kwestię obecności zagranicznych inwestorów w naszym kraju. Zajmowano się także zagadnieniem rozwoju rodzimej gospodarki. Wczorajsze wystąpienie Bena Bernanke rozwiało wszelkie wątpliwości. Słowa szefa Fed, które padły podczas konferencji po posiedzeniu Rezerwy Federalnej, były skrojone tak, żeby spełnić oczekiwania graczy na zwyżkę.
W marcu odnotowano minimalny spadek bezrobocia – z danych GUS wynika, że odsetek bezrobotnych zmniejszył się o 0,1 pkt. proc., w porównaniu z lutym i stanowił 13,1 proc. W kwietniu możemy spodziewać się większej poprawy. Na amerykańskiej giełdzie pobito kolejne rekordy. S&P500 osiągnął najwyższy poziom od czerwca 2008 r., co stanowi dobrą wiadomość dla europejskich byków. Nie wiadomo jednak, czy właścicielom akcji starczy zapału, który jest niezbędny, aby utrzymać hossę. Europejscy inwestorzy nie ocknęli się jeszcze po świątecznej przerwie. Większość sesji na kontynencie nie przyniosła większych zmian, a ruchy na parkietach były minimalne. Notowania przeważnie zmieniały się o kilka dziesiątych procent. Patrząc krytycznym okiem na okres przedświąteczny i czas Wielkiej Nocy na rynkach finansowych, trzeba przyznać, że sytuacja nie sprzyjała bykom. W Azji nastąpiły trzy dni spadków, w Ameryce utrzymywał się marazm, miedź i srebro potaniały, a napięcie w Libii i jej rejonach zwiększyło się. Nastroje pogarszała niepewność, związana ze zbliżającymi się publikacjami i perspektywa nadchodzących szczytów. W czwartek główne, europejskie indeksy w dalszym ciągu zwyżkowały. Na Giełdzie Papierów Wartościowych nastąpiło niewielkie odreagowanie. Indeks naszych największych spółek utrzymał się powyżej 2900 punktów. Byki poradziły już sobie z nerwami i ruchami korekcyjnymi, przypuszczając odważny atak. Ponownie na horyzoncie pojawiły się rekordowo wysokie poziomy indeksów. Powodów do optymizmu nie brakuje, ale biorąc pod uwagę majową tradycję, możemy obawiać się powstania formacji podwójnego szczytu. Narodowy Bank Polski ujawnił dane, dotyczącej inflacji bazowej w 2011 r. – w marcu, osiągnęła ona poziom 2 proc., porównując z analogicznym okresem w roku ubiegłym. Podana wartość nie uwzględnia cen żywności i energii. We wtorek na światowych rynkach nastąpiła poprawa nastrojów inwestycyjnych. Był to m.in. efekt zadowalających wyników kwartalnych amerykańskich spółek. Za sprawą pozytywnych publikacji wspólna waluta przystąpiła do odrabiania strat względem dolara.