
W poniedziałek rynek nie podlegał żadnym istotnym zmianom. Bilans pod koniec dnia był taki sam jak w piątek. Niska zmienność rynku szła w parze niewielkimi obrotami, które nie przekroczyły znacznie 750 mln złotych. 6 kwietnia fundusze akcji na świecie zakończyły tydzień z 13 mld USD świeżo pozyskanego kapitału. Przeszło jedna trzecia tych zasobów została ulokowana na rynkach wschodzących. Znając te dane, nie trudno zrozumieć siłę emerging markets na przełomie marca i kwietnia.
W piątek za baryłkę ropy naftowej w Londynie trzeba było płacić 124 dolary – to najwyższa cena od dwóch lat. Taki stan rzeczy ma negatywne przełożenie na inflację w Polsce. Jeżeli polska waluta nie umocni się, nie da się powstrzymać tego mechanizmu. Wczoraj wyklarował się koszt pieniądza w strefie euro oraz na światło dzienne wyszła sytuacja w Portugalii. Rynki nie zareagowały bardziej zdecydowanie na te informacje. Pytanie, jaką decyzję podejmie Fed. Podwyżka stóp procentowych w Eurolandzie nie zrobiła większego wrażenia na inwestorach. Indeks rodzimych blue chipów nie zszedł poniżej 2900 punktów. Ostatnio na rynkach akcji nastąpiły zwyżki. W konsekwencji odsetek pesymistów na amerykańskim rynku spadł do bardzo niskiego poziomu. Stanowią oni niecałe 16%, jak wynika z ankiety Investors Intelligence. Dzisiaj za uncję złota płacono rekordową kwotę 1460 dolarów. To już kolejny rekord w ciągu ostatnich dni. Drożeje również srebro – niewiele brakuje mu do poziomu 40 dolarów. Wtorkowa sesja na GPW odznaczała się jeszcze większym spokojem niż poniedziałkowa, mimo że impulsów do podejmowania decyzji nie brakowało. Na początku notowań niedźwiedzie zepchnęły byki poniżej minimum z poprzedniego dnia, jednak wkrótce popyt zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i skończył dzień na plusie. Dzisiaj za złoto w kontraktach terminowych, notowanych na nowojorskiej giełdzie, płacono więcej niż w poniedziałek. W kwietniowych kontraktach cena złota opiewała na 1.434,50 dolarów. Również ceny srebra poszły w górę – kontrakty terminowe, wygasające w tym miesiącu, warte były 38,59 dolarów każdy. W tym tygodniu uwagę inwestorów przykuwają przede wszystkim banki centralne. Aż pięć z nich rozważa możliwość podwyżki stóp procentowych. Wiadomo już, że stopy pozostały na niezmienionym poziomie w Australii. Zaciekawienie wzbudza decyzja odnośnie stóp w Polsce, a w czwartek poznamy postanowienia Europejskiego Banku Centralnego i Bank of England.