Indeksy coraz śmielej wędrują na południe
![]() |
Korekta ostatnich wzrostów nabiera rozpędu. Dziś sytuacja zaczęła wyglądać coraz poważniej. Spadki indeksów w Warszawie zdecydowanie przyspieszyły. Obroty wzrosły do poziomu najwyższego od końca maja.
Jeśli w Stanach Zjednoczonych wskaźniki nie pójdą w górę, czekać nas może okres dość dla byków nieprzyjemny. Rozstrzygnięcie losów czteromiesięcznej zwyżki może nastąpić już wkrótce.
GPW
Dzisiejsza sesja zaczęła się od niewielkiego wzrostu cen. Indeks największych spółek zwyżkował o prawie 0,6 proc., a WIG zyskiwał 0,4 proc. Dobry start zapewniła 2 proc. zwyżka notowań walorów KGHM. Szybko jednak doszło do pogorszenia się nastrojów. Spadki nie były jednak duże i do południa wskaźniki tylko nieznacznie oddaliły się od wczorajszego zamknięcia. Słabo wypadały oba nasze koncerny paliwowe, tracąc po ponad 2 proc. O niemal 4 proc. spadał kurs papierów PGNiG. Neutralnie zachowywały się akcje największych banków, jedynie BRE zniżkował o prawie 3 proc. Poważniejsze osłabienie przyszło tuż przed południem. WIG20 zniżkował o 1,3 proc., schodząc do poziomu lekko poniżej 1950 punktów. Powiększyła się skala spadków Lotosu i PKN, na głębszy minus zeszły papiery Telekomunikacji Polskiej, prawie 1,5 proc. traciły akcje KGHM., nieznacznie zniżkowały walory PKO i Pekao. Im bliżej końca sesji, tym spadki firm surowcowych nabierały wręcz dramatycznego tempa. Papiery PKN traciły ponad 8 proc., Lotosu ponad 6 proc. Akcje KGHM zniżkowały o 4 proc. Powiększyła się skala przeceny papierów banków. Na zamknięciu indeks największych firm stracił 2,65 proc., WIG zniżkował o 2,09 proc., a wskaźniki małych i średnich firm spadły po około 1 proc. Obroty wyniosły 1,9 mld zł i były najwyższe od połowy kwietnia.
Podobne artykuły: | Polecamy: |





