Byki próbują odzyskać pole
![]() |
Dziś kupującym udało się zbliżyć do poziomu 1900 w przypadku indeksu największych spółek. Atak nie był specjalnie udany, ale mają oni niezłą pozycję wyjściową na najbliższe sesje. Sprzyjać im będą nadzieje na window dressing, czyli podnoszenie kursów akcji przez inwestorów instytucjonalnych. Wszak jutro ostatni dzień półrocza i chęć poprawienia wyników będzie nieodparta.
GPW
Początek sesji nie był zbyt przyjemny dla posiadaczy akcji. Indeks największych firm tracił 0,9 proc., a WIG zniżkował o ponad 0,5 proc. Spośród tych, które mają największych wpływ na zmiany indeksów, najbardziej traciły akcje firm paliwowych. Już po około godzinie handlu sytuacja zaczęła się poprawiać. Wskaźniki wyszły na plus, a w południe zyskiwały około 1 proc. Szansę na dobrą końcówkę sesji nieco popsuli amerykańscy inwestorzy, którzy nie byli zbyt zadowoleni ze spadku wartości wskaźnika aktywności gospodarczej w rejonie Chicago. Spółki surowcowe odzyskały jednak wigor po wzroście cen ropy naftowej powyżej poziomu 70 dolarów za baryłkę. Walory PKO dodawały sił indeksowi największych firm rosnąc o 3,5 proc., a na końcowym fixingu aż 4,36 proc. Swoje dołożyły też papiery Telekomunikacji Polskiej, zyskując 1,5 proc., w końcówce schodząc jednak do zera w porównaniu do piątkowego zamknięcia. Wszystko to jednak działo się przy bardzo mizernych obrotach, co oznacza, że wiarygodność sygnałów rynkowych nie jest zbyt wielka. Ostatecznie WIG20 zyskał 1 proc. i do upragnionego przez posiadaczy długich pozycji poziomu 1900 punktów brakuje mu zaledwie 22 punktów i ten dystans leży w zasięgu ręki. Gdy zostanie pokonany, znów zrobi się ciekawie. WIG zyskał 0,87 proc., a wskaźniki małych i średnich firm pozostawały w cieniu ze zwyżkami sięgającymi 0,2-0,4 proc. Obroty wkroczyły już chyba w okres wakacyjny i wyniosły niespełna 740 mln zł. Ale były sporo wyższe niż w piątek.
Podobne artykuły: | Polecamy: |





