Strona 3 z 3

Giełdowa euforia

Nikt nie spodziewał się aż takiej euforii, z jaką dziś mieliśmy do czynienia na warszawskim parkiecie. Z pewnością nie jest ona wynikiem działania wyłącznie rodzimego kapitału.

Waluty

Po względnej stabilizacji z końca ubiegłego tygodnia w przedziale 1,4-1,41 dolara za euro, dziś amerykańska waluta bardziej zdecydowanie się osłabiła. Euro wyceniano przed południem na ponad 1,42 dolara. Wszystko wskazuje na to, że kurs wspólnej waluty może dojść do 1,43 dolara.

Osłabienie „zielonego” dodało sił naszej walucie. Początkowo za dolara trzeba było płacić 3,05 zł, ale wkrótce jego cena spadła nawet poniżej 3,02 zł. Z poziomu 4,32 zł do 4,29 zł staniało euro, a za franka przed południem trzeba było płacić 2,82 zł, o 2 grosze taniej, niż w piętek wieczorem. Do końca dnia euro trzymało się mocno, a z nim także i nasza waluta. Nie udało się jej jednak zepchnąć dolara poniżej 3 zł, choć brakowało już całkiem niewiele. Z euro i frankiem nie szło nam już tak łatwo i przed godziną 16.00 ceny tych walut były niemal takie same, jak rano.

Podsumowanie

Inwestorzy w Warszawie jakby przewidzieli dobry początek sesji w Stanach Zjednoczonych. Od rana byki ostro atakowały i inicjatywy nie oddały aż do końca dnia. Zwyżka indeksu największych spółek o prawie 6 proc. wydaje się jednak nieco przesadzona. Trudno znaleźć racjonalne przyczyny aż tak dużego wzrostu. Tym bardziej, że WIG20 do góry pchały rosnące „nieprzytomnie” papiery banków. A po tym sektorze raczej nie ma co spodziewać się nadmiernie dobrych wyników finansowych. Kto ma akcje, może się cieszyć, kto chce je mieć, powinien się zastanowić, czy teraz jest najbardziej odpowiedni moment do ich kupna.


Niezbędnik »

Kalkulator rat kredytuStopy procentowe NBP
Kalkulator zysków z lokatyUmowa pożyczki

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
Dołącz do naszego grona