Giełdowe byki zwyciężyły
![]() |
Posiadacze akcji ani myślą ustępować pola niedźwiedziom. Wczorajsze spadki indeksów w Warszawie wyglądają tylko na wypadek przy pracy, będący nieodłącznym elementem giełdowych zmagań popytu i podaży. Dziś szaleństwa nie było, ale ani przez moment wzrosty nie były zagrożone.
Do końca dnia niewiele się zmieniło. CAC i DAX były cały czas przyklejone do zera. Londyn wyskoczył aż o 0,35 proc, ponad wczorajszy poziom. Nawet najbardziej doświadczony komentator radiowy nie dałby rady mówić o tym, co się działo przez cały dzień dłużej, niż minutę.
Waluty
Wszystko wskazuje na to, że nowy poziom równowagi między dwiema głównymi walutami świata znajduje się miedzy 1,41 a 1,42 dolara za euro. W tym przedziale kurs wspólnej waluty znajduje się od początku tygodnia. Dziś trzymał się na poziomie nieco powyżej 1,42 dolara za euro. Nasza waluta skwapliwie korzystała z osłabienia dolara. Za „zielonego” dziś rano płacono nawet poniżej 2,97 zł. W ciągu dnia zdrożał o 1 grosz. Euro wyceniano na 4,24 zł, franka można było kupić nawet za 2,79 zł.
W ciągu dnia stabilizacja w całej rozciągłości. Dwukrotnie amerykańska waluta starała się przedostać poniżej poziomu 1,42 dolara za euro, ale szybko została skierowana na „właściwe tory”. Dziś ich rozstawienie nie przewidywało zbyt wielkiej rozpiętości. Więcej niż ułamek centa nie dało się ugrać. Złoty też już nie poszalał wobec dolara, ale frankowi i europejskiej walucie urwał po południu jeszcze po 2 grosze. Frank po 2,77 zł to już naprawdę spora radość i niższa rata, a i euro po 4,22 zł cieszy. Chyba, że jest się eksporterem.
Podsumowanie
Doskonały początek sesji w Stanach Zjednoczonych zapowiada dobre zakończenie tygodnia także na naszym parkiecie. Ale tego jak się skończy dzień za oceanem, nigdy nie można być pewnym. Ostatnio normą jest zmiana o dziesiąte części procenta. Czasem jednak zdarzają się niespodzianki. Wydawało się, że trudno sobie wyobrazić powtórkę ubiegłotygodniowych wzrostów. A tymczasem już w ciągu czterech ostatnich sesji mamy zwyżkę indeksu największych spółek o ponad 8 proc. Czerwcowy szczyt pokonany, droga do dalszych wzrostów zdaje się stać otworem.
Podobne artykuły: | Polecamy: |



