Strona 1 z 2 

Giełdy nie reagują na dane makroekonomiczne

Zobacz artykuły na temat:giełda

Opadły emocje na większości światowych rynków akcji. Ostatnie sesje należą do najspokojniejszych od wielu miesięcy.

Amerykańska gospodarka staje się w ostatnich miesiącach coraz mniej przewidywalna i nie chodzi nawet o fakt, że szacunki ekonomistów znacząco różnią się od rzeczywistych danych (nikt nie oczekuje od nich chyba chirurgicznej precyzji), ale o weryfikacje raportów kilkanaście dni po ich opublikowaniu. Przykładowo, wczoraj dowiedzieliśmy się, że w listopadzie sprzedaż detaliczna, czyli jeden z głównych wskaźników kondycji gospodarki USA, wzrosła o 1,8 proc. Pierwszy raport podsumowujący listopad 2009 r. mówił o wzroście sprzedaży o 1,3 proc., co już i tak było miłą niespodzianką dla ekonomistów szacujących wzrost o 0,4 proc. Idąc za ciosem część ekspertów prawdopodobnie oczekiwała podobnego rozwoju sytuacji w grudniu, a tymczasem w tym kluczowym dla sieci detalistów miesiącu sprzedaż spadła.

Wskaźniki makroekonomiczne

Giełda żyje nadal swoim rytmem - na Wall Street ponownie obserwowaliśmy lekkie wzrosty (0,2-0,4 proc.). Inwestorzy mogli optymistycznie interpretować dane z rynku pracy - wprawdzie wzrosła liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych składanych po raz pierwszy, ale na pierwszy rzut oka pozytywnie wygląda spadek liczby bezrobotnych kontynuujących korzystanie ze wsparcia. Dlatego na pierwszy rzut oka, gdyż nie wiemy z czego wynika ten spadek - większość obserwatorów rynku pomija bowiem fakt, że może on wynikać nie tylko ze znalezienia pracy przez osoby bezrobotne, ale również przez wygaśnięcie prawa do pobierania świadczeń lub rezygnacji z poszukiwania pracy.

Niezbędnik »

Kalkulator rat kredytuStopy procentowe NBP
Kalkulator zysków z lokatyUmowa pożyczki


Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaecckw02ja_jagienkabarszym
dukeaecckw02ja_jagienkabarszym
Dołącz do naszego grona