Amerykańskie dane niewiele pomogły warszawskiej giełdzie
![]() |
Oczekiwanie na dane dotyczące tempa wzrostu amerykańskiej gospodarki sparaliżowało aktywność naszych inwestorów. Gdy okazało się, że w czwartym kwartale PKB skoczył aż o 5,7 proc. radość nie była zbyt wielka. WIG20 znalazł się na niewielkim plusie, a na pozostałych indeksach nie zrobiło to niemal żadnego wrażenia. Dopiero fixing spowodował nieco większą reakcję. Wskaźniki za oceanem rosły na początku sesji zaledwie o około 0,6-0,7 proc.
Nasza waluta radziła sobie dziś wyjątkowo dobrze. Zaczęła się umacniać od rana, ale być może można tę tendencję wiązać z prezentacją programu uzdrowienia finansów państwa przez premiera Donalda Tuska. Z wczorajszego poziomu 2,92 zł dolar staniał do nieco poniżej 2,9 zł. Wczesnym popołudniem euro wyceniano na 4,04 zł. a franka na 2,76 zł. Do końca dnia nie zanotowano większych zmian.
Podsumowanie
Styczeń, mimo dobrego początku, kończy się niezbyt pomyślnie dla byków. Nasze główne indeksy kończą miesiąc spadkiem o 1,6 proc. Najlepiej poradził sobie sWIG80, który zniżkował jedynie o niecały 1 proc. Największym przegranym okazał się wskaźnik średnich firm, który „zubożał” o 2 proc. Ostatnia sesja nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć. Okazało się, że kierunku rynkom nie były w stanie wskazać nawet uznawane za bardzo istotne dane o stanie amerykańskiej gospodarki. Trzeba więc czekać dalej.
Podobne artykuły: | Polecamy: |



