Wyjątkowo słaba warszawska giełda
![]() |
Nasza giełda należała w czwartek do najsłabszych w Europie. Pod względem skali spadków przez większą część dnia dorównywał nam tylko parkiet w Rydze, później dołączył Madryt.
Nasz rynek kalkował zachowanie się euro i dolara. Pierwsze godziny przyniosły osłabienie naszej waluty do 2,95 zł za dolara. Ze wspólną walutą radziliśmy sobie znacznie lepiej. Wyceniano ją na około 4,04 zł. Za franka trzeba było płacić 2,75-2,76 zł. Pod koniec dnia złoty zaczął nieznacznie poprawiać swoją pozycję i zyskał do głównych walut po około 1 grosz. Euro staniało do 4,02 zł.
Podsumowanie
Dynamika zmian na naszym rynku staje się coraz większa, choć nie widać tego w końcowych wynikach sesji. We wtorek i środę podaż wykorzystywała zwyżki do większej aktywności, ale nie była aż tak agresywna, by sprowadzić indeksy wyraźnie pod kreskę. Dziś udało się tego dokonać z dużą łatwością. W dodatku bez wyraźnych przyczyn i wbrew dobrym nastrojom na pozostałych parkietach. Jedynym pocieszeniem może być to, że spadki odbywały się przy bardzo niewielkich obrotach, a ich skala pod koniec dnia została dość znacznie zredukowana.
Podobne artykuły: | Polecamy: |



