WIG pozostaje w trendzie wzrostowym
![]() |
Giełdowy tydzień zaczął się w taki sposób, jak można było z największym prawdopodobieństwem zakładać. Rynek poszedł trochę w dół, ale nie na tle, by zmienić układ sił na parkiecie.
Trzeba przypomnieć, że w trendzie wzrostowym, w jakim krótkoterminowo jest indeks WIG (w dłuższym okresie dominuje tendencja boczna), istotne jest nie to, czy dochodzi do odbicia od oporu, ale czy zostaje przełamane wsparcie. Do oporów przywiązujemy większe znaczenie w trendach bocznych i spadkowych.
Jesteśmy zatem w specyficznej sytuacji, gdzie krótkoterminowi inwestorzy mają powody, by kupować akcje podczas korekt zniżkowych w nadziei na kontynuację ruchu w górę, a średnioterminowi - pozbywać się walorów w obawie przed pozostaniem w trendzie bocznym, co oznaczałoby odbicie od tegorocznego maksimum. Starcie pomiędzy tymi grypami inwestorów znajduje odzwierciedlenie w wysokich obrotach na dwóch ostatnich sesjach. Zapewne zajmie trochę czasu zanim nastąpi w tym względzie rozstrzygnięcie.
Bez większego echa przeszło ostrzeżenie agencji Moody’s przed obniżką ratingów dla USA i Wielkiej Brytanii. Można odnieść wrażenie, że inwestorzy nie biorą takiej perspektywy na poważnie. Trzeba jednak pamiętać, że zmieniałaby ona znacząco układ sił na rynkach finansowych.
Spadek lutowej inflacji do 2,9% w naszym kraju będzie istotnym tłem dla dzisiejszej publikacji danych o lutowych zatrudnieniu i płacach. Jeśli prognozy w tym względzie sprawdzą się, to fundusz płac realnie spadnie.
Zwróć uwagę:
Różnica między lutową inflacją i prognozami wynikała ze zmiany struktury koszyka dóbr konsumpcyjnych
Niskie oceny aktywności na rynku pierwotnym nieruchomości w USA nie pozwalają spodziewać się pozytywnych wiadomości po dzisiejszych danych o liczbie rozpoczętych budów i wydanych pozwoleń na budowę
Podobne artykuły: | Polecamy: |






