Podwyżka stóp bez większego wypływu na rynki
Podwyżka stóp procentowych w Eurolandzie nie zrobiła większego wrażenia na inwestorach. Indeks rodzimych blue chipów nie zszedł poniżej 2900 punktów.
Czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie rozpoczęła się od korygowania środowej, pokaźnej zwyżki. Główne indeksy traciły na otwarciu po 0,1-0,2 proc. Wskaźnik największych spółek trzymał się jednak w bezpiecznej odległości powyżej pokonanego wczoraj z impetem poziomu 2900 punktów. W pierwszej godzinie handlu niedźwiedzie zdołały zepchnąć go do 2911 punktów, doprowadzając do spadku o prawie 0,6 proc. poniżej środowego fixingu. Byki jednak szybko skontrowały, w całości niwelując tę stratę. Do południa jednak indeks przebywał nieznacznie pod kreską, czekając na decyzję Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych i reakcję rynków na nią.
Największe spadki dotknęły akcji wczorajszych liderów zwyżek. O ponad 3 proc. w dół przed południem szły walory Telekomunikacji Polskiej, które w środę zyskały ponad 4 proc. Po ponad 1 proc. spadały papiery Lotosu i PKN Orlen, nieznacznie ustępowały im akcje KGHM. Gwiazdą były walory Bogdanki, zyskujące prawie 3 proc., o ponad 1 proc. w górę szły papiery Banku Handlowego.
Spośród środowych, europejskich liderów wzrostów, poza Warszawą, korekcie poddały się wskaźniki w Budapeszcie i Stambule, zniżkując przed południem po 0,5 proc. Po południu wróciły one jednak do tendencji wzrostowej. O ponad 1 proc. w dół szedł indeks w Moskwie. Ateny kontynuowały wczorajszy wzrost, zwyżkując o 1,5 proc., nad kreską trzymał się także Madryt. W Paryżu i Frankfurcie dzień zaczął się od wzrostów po 0,1-0,3 proc., jednak dość szybko indeksy znalazły się poniżej środowego zamknięcia. Najgorzej radził sobie londyński FTSE, który już przed południem spadał o 1 proc.
Dowiedz się także: Co wpływa na wzrost cen srebra i złota?
Podobne artykuły: | Polecamy: |



