Ospałe nastroje na giełdach po Świętach
Europejscy inwestorzy nie ocknęli się jeszcze po świątecznej przerwie. Większość sesji na kontynencie nie przyniosła większych zmian, a ruchy na parkietach były minimalne. Notowania przeważnie zmieniały się o kilka dziesiątych procent.
Przebieg wtorkowej sesji na warszawskim parkiecie był mało emocjonujący. Przez większą część dnia indeksy trzymały się w okolicy zamknięcia z minionego czwartku. WIG20 zaczął dzień od spadku o 0,1 proc. i w trakcie pierwszej godziny handlu na moment znalazł się poniżej 2900 punktów. Ta słabość okazała się jedynie chwilowa i byki bez większego trudu podciągnęły wskaźnik kilka punktów wyżej. Żadna ze stron nie była skłonna do poważniejszej akcji. Niemal idealna równowaga sił utrzymywała się prawie przez pięć godzin. Wczesnym popołudniem doszło do krótkotrwałego wyskoku, w wyniku którego indeks największych spółek dotarł do prawie 2923 punktów, zyskując 0,5 proc. Sytuacja jednak szybko wróciła do normy i nadal byliśmy świadkami monotonnego ruchu w bok.
Wśród naszych blue chipów słabością wyróżniały się papiery Lotosu. Rano traciły one 1,6 proc., jednak później skala spadku zmniejszyła się o połowę. O nieco ponad 1 proc. zniżkowały akcje PKN Orlen, ale i w tym przypadku sytuacja w ciągu dnia poprawiła się. O prawie 0,8 proc. w dół szły walory Tauronu. Liderem wzrostów zostały zyskujące 0,8 proc. papiery PBG. Zmiany kursów akcji pozostałych spółek nie przekraczały kilku dziesiątych procent. Wyjątkowo niskie były obroty. Do godziny 16.00 nie zdołały przekroczyć 450 mln zł. Niewiele większą zmiennością charakteryzowały się rynki małych i średnich spółek. Spośród firm, wchodzących w skład mWIG40, o ponad 1 proc., w porównaniu do czwartkowego zamknięcia, różniły się notowania zaledwie dziesięciu papierów.
Dowiedz się także: Czy 80 mld euro dla Portugalii i pozwoli ustabilizować sytuację finansową strefy euro?
Podobne artykuły: | Polecamy: |



