Na duże zyski trzeba zapracować
![]() |
Większość analityków jest przekonana, że w 2010 roku dużo trudniej będzie osiągnąć zysk niż w roku poprzednim. Podobnie jak w ubiegłym roku, wszyscy doradzają ostrożność. W tym roku takie podejście powinno dać efekty.
Ważne nie tylko co, lecz kiedy kupić
Gdy wszystko wskazuje na to, że sytuacja na rynkach będzie wyjątkowo zmienna, nie mniej istotna od tego, co kupić, jest kwestia kiedy kupić. Chcąc zarabiać pieniądze w takich warunkach, trzeba być wyjątkowo czujnym, mieć refleks i intuicję. Powinno się też uwolnić się od stereotypów i nawyków oraz nie przywiązywać nadmiernie ani do własnych, ani cudzych prognoz i opinii. Trzeba bardziej niż zwykle „słuchać” rynku. Warto też przywiązywać większą uwagę do płynności inwestycji, czyli szybkiej możliwości zamiany przynajmniej części portfela na gotówkę, gdy tylko pojawi się zmiana sytuacji lub szczególna okazja inwestycyjna. Na naszej giełdzie taką okazją może być rynek pierwotny.
Przekonanie o „nieuchronności” korekty wisi nad rynkiem akcji już dostatecznie długo. Pewnie kiedyś wreszcie się ona zmaterializuje. Warto na taką okazję poczekać. Za ostrożnością i elastycznością przemawiają też spore rozbieżności opinii co do tego, jak sytuacja na rynku akcji będzie się kształtować w poszczególnych częściach roku. Jedyni twierdzą, że głębsza korekta jest tuż tuż, inni są przekonani, że gorsza na giełdach będzie druga połowa roku. Argumenty za każdym z tych scenariuszy są poważne. Jeśli jednak zakładamy, że sytuacja w globalnej i naszej gospodarce będzie się poprawiać i stopy pójdą w górę, bardziej realny wydaje się ten drugi.
Trzeba się na coś zdecydować
Jak widać inwestycyjnych dylematów nie brakuje. Więcej jest znaków zapytania niż jasnych odpowiedzi. Warto jednak i w takich warunkach próbować osiągać zyski. Być może prezentacja naszych sugestii (w załączniku pod zdjęciem) składu portfeli będzie inspiracją dla inwestorów o różnym podejściu do ryzyka, do własnych przemyśleń i decyzji.
Podobne artykuły: | Polecamy: |



