Ranking funduszy inwestycyjnych - luty 2010
Luty nie był udanym miesiącem dla właścicieli jednostek funduszy inwestycyjnych. Największe straty przyniosły fundusze inwestujące w Turcji. Jest jednak spora szansa, że była to chwilowa słabość tego rynku. Kolejny miesiąc dobrze radziły sobie fundusze obligacji.
W rezultacie tych wydarzeń główny indeks akcji spadł o 9%. Ponad 4% straciła też turecka lira. Nic więc dziwnego, że ostatnie miejsca rankingów funduszy akcji zagranicznych okupowane są przez podmioty inwestujące znaczną część swoich aktywów właśnie w tym właśnie kraju. I nie były to tylko fundusze, których nazwa jednoznacznie wskazywałaby na znaczne zaangażowanie w Turcji. Czasami spore zaangażowanie w akcjach spółek z tego kraju posiadają także fundusze mające w nazwie wyrażenia „Europa Środkowa” lub „Nowa Europa”. Pocieszeniem dla inwestorów może być fakt, że koniec lutego i początek marca przyniósł odwilż w stosunkach rządu z wojskowymi. W ostatni weekend zwolnionych zostało ośmiu tureckich oficerów a indeks ISE od kilku dni mocno zwyżkuje. Jeżeli inwestorzy będą mogli znowu skoncentrować się wyłącznie na perspektywach gospodarczych i relatywnie korzystnych wycenach tureckich firm, to bardzo prawdopodobny jest powrót akcji do trendu wzrostowego.
Czytaj też: Powraca moda na fundusze inwestycyjne
Luty był kolejnym relatywnie dobrym miesiącem dla inwestujących w fundusze obligacji. O ile oczywiście nie były to obligacje denominowane w euro. Problemy Grecji powodujące wzrosty rentowności europejskich obligacji oraz osłabienie się wspólnej waluty uplasowały fundusze obligacji europejskich w końcówkach rankingów. Na szczęście, zamieszanie na rynkach „starej Europy” nie przełożyło się negatywnie na rodzimy dług. Rentowności polskich obligacji były w większości stabilne lub nawet nieznacznie spadały. Pozwoliło to w przypadkach niektórych funduszy na zanotowanie zwrotów większych niż 1 procent w skali miesiąca.
Podobne artykuły: | Polecamy: |


