Kryzys rynków finansowych, który ogarnął już wszystkie kontynenty zdziesiątkował portfele funduszy inwestycyjnych. Kupującym na początku 2008 roku jednostki funduszy zrównoważonych, po roku pozostała zaledwie połowa z zainwestowanego kapitału. Po fatalnym dla inwestorów 2008 r. wszyscy posiadacze nadwyżek finansowych zastanawiają się w co inwestować. Które inwestycje mają szanse przynieść zysk, a przynajmniej zapewnią ochronę przed inflacją? Czy najgorsze już za nami?
Ubiegły rok dla funduszy akcji okazał się najgorszym w ich kilkunastoletniej historii. Odrobienie strat przekraczających nierzadko 50%. zajmie im sporo czasu. Tymczasem w najlepsze trwa hossa na rynku obligacji i wiele wskazuje na to, że najbliższe pół roku będzie należeć do inwestujących w nie funduszy. Spowolnienie gospodarcze, jakie obserwujemy w Polsce odbija się na kondycji kolejnych sektorów. Media informują o poważnych problemach w branżach: motoryzacyjnej, deweloperskiej, transportowej. Problemy objęły również banki i pośredników finansowych. W mijającym roku Indeks aktywności w sektorze przemysłu spadł w Polsce do 40,5 pkt. (poziom poniżej 50 pkt oznacza recesję). Przedsiębiorstwa otrzymują coraz mniej zamówień. Wskaźnik wyprzedzający koniunktury mierzony przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych spadł po raz siedemnasty z rzędu. Podsumowując listopad szczególne powody do zadowolenia powinni mieć przede wszystkim inwestorzy, którzy przed miesiącem zakupili jednostki funduszy obligacji. Najprawdopodobniej na tym jednak nie koniec, nadchodzące miesiące mogą być dla nich okresem żniw. Posiadacze funduszy akcji cieszą się jedynie z wyhamowania tempa w jakim ostatnio tracili pieniądze. Z roku na rok w bankach przybywa świątecznych akcji marketingowych. Banki coraz chętniej wykorzystują święta Bożego Narodzenia jako element promocji swoich produktów. W obawie przed nadchodzącą recesją banki centralne bardzo mocno cięły stopy procentowe. Obniżki nie były zresztą epizodyczne, stanowiły element całego ciągu decyzji o poluzowaniu polityki monetarnej. W efekcie tych działań stopy procentowe w kluczowych światowych gospodarkach już obecnie znajdują się na historycznie najniższych poziomach albo w pobliżu ich wartości. Prognozowanie sytuacji na rynkach kapitałowych w najbliższych miesiącach obciążone jest bardzo wysokim ryzykiem błędu. Rok 2009 będzie upływał pod znakiem recesji w państwach rozwiniętych oraz poważnego spowolnienia wzrostu w krajach rozwijających się. Słaba kondycja gospodarki światowej nie musi jednak oznaczać automatycznie kontynuacji spadków na rynkach akcji. Kupując jednostki funduszy inwestycyjnych spodziewamy się ponadprzeciętnych zysków, znacznie większych od tych jakie uzyskamy na lokatach terminowych w banku. Należy jednak pamiętać, że w przypadku funduszy, horyzont inwestycyjny jest o wiele dłuższy. Inwestor musi uzbroić się w cierpliwość, aby przeczekać ewentualną dekoniunkturę na giełdzie.