
2011 r. był ciężki dla polskich firm, zajmujących się budownictwem. Firmy budowlane miały znaczne problemy z pozyskaniem finansowania. Zmiany, związane z budownictwem, są również powiązane z nowymi regulacjami prawnymi. Osoby zamożne i bogate, zainteresowane nieruchomościami we własnym portfelu inwestycyjnym, mają różne możliwości kupna. Na nieruchomościach, wartych milion złotych, zarobimy kwotę, która będzie wiązała się z miesięcznym przychodem na poziomie kilku tysięcy zł. Jednak już z nieruchomością za 200 tys. zł jesteśmy w stanie zacząć zarabiać.
Wielu kredytobiorców najgorsze wspomnienie, związane z procesem kredytowym, wiąże z państwowymi jednostkami w postaci Sądów Wieczystoksięgowych. Błędne wypełnienie wniosków do sądu może wpłynąć na przedłużenie całego procesu kredytowego i zwiększenie poniesionych kosztów kredytowania. Przeciwwagą dla problemów rynku wtórnego z dopasowaniem się do oczekiwań klienta może stać się rynek pierwotny. Z rynkiem wtórnym wiąże się większa trudność w sprzedaży mieszkania. Czy wśród zagranicznych inwestorów zainteresowanie polskimi nieruchomościami utrzymuje się mimo kryzysu? Jak dużo nieruchomości w Polsce kupili cudzoziemcy w ciągu ostatnich pięciu lat? Brytyjczycy, Irlandczycy, Niemcy, Hiszpanie i Włosi najchętniej lokują swój kapitał w polskich nieruchomościach. Z danych Eurostatu wynika, że stosunkowo niewielu Polaków może pochwalić się własnym mieszkaniem. Zaledwie co trzeci Polak żyje we własnym mieszkaniu. Eurostat nie uwzględnia jednak w swoich statystykach spółdzielczych lokali mieszkaniowych. Dzięki kupionym za pół miliona dolarów nieruchomościom można otrzymać wizę rezydencką na trzy lata do USA. Niestety zarządzanie taką nieruchomością nie upoważnia do legalnej pracy w Stanach Zjednoczonych. Z kolei Hiszpanie usiłują zainteresować potencjalnych nabywców nowymi nieruchomościami, okresowo obniżając na nie stawkę podatku VAT. Ze względu na przystępną cenę i niewielki metraż, na rynku wtórnym istnieje duży popyt na mieszkania w blokach z wielkiej płyty. Lokale w blokowiskach wzbudzają największe zainteresowanie na wtórnym rynku mieszkaniowym. Coraz częściej rezygnujemy z kupna mieszkań w kamienicach i nowym budownictwie na rzecz lokali z czasów PRL-u. Eksperci spodziewają się wzrostu kosztów budowy mieszkań na rynku pierwotnym od kilku do nawet 10 proc. Obciążenie deweloperów wyższymi kosztami budowy nie powinno jednak być odczuwalne przez kupujących w 2012 r. Wynika do z dużej podaży mieszkań, których koszt budowy został w dużej mierze już pokryty. Od początku wakacji do końca września mamy do czynienia z taniejącymi mieszkaniami. Z danych ekspertów wynika, że we wrześniu ceny mieszkań zostały zrewidowane o 1,4 proc. w dół. W ciągu 12 miesięcy przeciętne mieszkanie straciło na wartości przeszło 3 proc.